Druga połowa maja obfitowała w gwałtowne wydarzenia, jak trzęsienie ziemi, huragan Agata czy tropikalna ulewa, która zamieniła nasze miasto w sieć rzek, potoków i wodospadów oraz odcięła nas na jakiś…
Gorący maj
Końcówka kwietnia i początek maja upłynęły nam w smutnej, refleksyjnej atmosferze, choć nie zabrakło wspaniałych chwil celebracji – począwszy od moich urodzin, przez meksykański Dzień Dziecka (30 kwietnia) aż po…
Mądrość z Oaxaki
„Uzdrów się światłem słońca i promieniami księżyca, szumem rzeki i wodospadu. Uzdrawiaj się kołysaniem morza i trzepotem ptaków. Ulecz się miętą, neem i eukaliptusem. Dosłodź lawendą, rozmarynem i rumiankiem. Przytul…
Kwiecień plecień
Dzisiaj mija nam 8 miesięcy w Meksyku. Jedne z najdłuższych i najpiękniejszych miesięcy w naszym życiu. Choć przez cały rok jest u nas około 30 stopni, również tutaj wiosnę widać,…
Pół roku w Meksyku
Pomijając dwie przygody z samochodem (raz na wzniesieniu odpłynęło nam paliwo i raz zakopaliśmy auto w piachu w drodze na plażę), ostatni czas mija nam spokojnie i bardzo łaskawie: na…
Egzamin z zaufania
Dzień po moich intensywnych doświadczeniach z Temazcal, życie przyniosło nam kolejne ciekawe doznania. W niedzielę o godzinie 1 po południu, ni stąd ni zowąd, otrzymaliśmy wiadomość tekstową od naszej landlordki,…
Egzamin z hiszpańskiego
W ostatnich tygodniach mieliśmy dwie sytuacje weryfikujące naszą znajomość języka hiszpańskiego. Pierwszą była wizyta w urzędzie imigracyjnym w związku z kończącą nam się w lutym wizą turystyczną, a drugą –…
Noworoczne cuda
Od razu po świętach zaczęliśmy doświadczać prawdziwych cudów przyrody. Podczas poniedziałkowego zachodu słońca nad powierzchnią Pacyfiku skakały i przewracały się z początku wielkie ryby, by chwilę później dołączyły do nich…
Zima zaskoczyła ekspatów
I tak oto w Puerto Escondido nastała zima. Pewnego ranka zastaliśmy nasz olej kokosowy w postaci stałej. Wiatraki na noc już wyłączone, okna przymknięte, a kolorowa meksykańska narzuta w użyciu…
Good bye Babilon
Po zaledwie dwóch dniach spędzonych w niemałym mieście poczuliśmy wyraźnie, że miasto już nie jest dla nas. Każdy kolejny dzień w niewielkiej miejscowości, każda kolejna awaria prądu i wody, każda…